Dlaczego uważam, że to top of the top priorytetów w pracy z głosem?
Intensywny trening głosu bez uważnosci na posturę, która determinuje (a zarazem jest rezultatem, ha!) stan układu nerwowego, a co za tym idzie – jakość oddechu może czasem być jak jazda załadowanymi taczkami bez koła – niby się da, jak się odpowiednio mocno przyłożysz, ale… No właśnie 🤪
Co więcej, bywa, że im więcej się przykładasz, w tym gorsze posturalne uwarunkowania się ładujesz, przestymulowujac swój układ nerwowy. Ambicje i pracowitość nie zawsze przyczyniają się w śpiewie do dobrych rezultatów, ale to temat na osobne rozważania.
Kątowe relacje pomiędzy poszczególnymi częściami ciała są kluczowe dla wsparcia fizjologii oddechu. A że większość z nas ma je nieco zaburzone to warto mieć świadomość, że można i warto z tym pracować, by lepiej śpiewać i mówić.
Dobrze by było, gdyby nauczyciele wokalu ogarniali na rzut oka, o czym mówi sylwetka ucznia i co można zasugerować, żeby danej osobie oddychało się łatwiej.
Przynajmniej z grubsza. Po głębszą pracę warto natomiast wybrać się do fizjoterapeuty, który umie w posturologię.
Takie lekcje w ścisłej współpracy z fizjoterapeutą możliwe są u mnie. Zapraszam ciekawych ciała i głosu poszukiwaczki i poszukiwaczy!
